.Zaliczyłam psycholooooooooogię! Dzisiaj czeka mnie jeszcze matma, wojna z macierzami zaczęła się o 8.30 dnia dzisiejszego.
Chcę jutro, bo Bursztynowe Klucze. Od 17 będę zasłuchana w Artura i innych. Miła odmiana po ciężkim tygodniu. Od poniedziałku sesja, a ja mam zamiar zdać ją najlepiej jak tylko potrafię. Nie dbam już o to, czy będę spać.
Pisząc dzisiejszą notkę, siedzę razem z Natalią i Szymonem, rozwalamy zadania. Szczerze mówiąc, mam już tego powyżej uszu, no ale czego nie zrobi się dla lepszej oceny z matmy...
Życzcie mi powodzenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz