Myślałam, że wymięknę, a tu proszę, setna notka. Wow, jestem tym nieco zszokowana.
Nie zmienia to oczywiście faktu, że statystyki wyświetleń lecą na łeb, nic na to niestety nie poradzę.
Jutro przesyłeczka, ostatni PNOP (alleluja!) i śmigam do babci. Piątek wolny...I słońce. Wszędzie w koło słońce. Chcę piątek, bo wyjdę w końcu na porządny spacer.
Oglądam "X-Men 2" i w teorii staram się uczyć na tą nieszczęsną, ostatnią wejściówkę jutrzejszego dnia.
A w ramach umilenia wam wieczoru (no, może nie wszystkim), przedstawiam 12 minutową relację z koncertu Deafconnected, która mnie ostatnimi czasy mobilizuje do wstania i zrobienia czegoś szalonego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz