Przeglądam zdjęcia na photoblogu. Słucham The Cure i czytam opowiadanie Astal. No i rozmawiam z Martą, przed jutrzejszym "wielkim dniem".
Słońce przygrzewa mi gałki oczne, jestem głodna, a w kuchni czeka na mnie mini zestaw z McD.
Cierpię na brak kasy. I na przemęczenie. I na głód, który trwa dłużej, niż ustawa przewiduje.
Piątku, jesteś tak blisko..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz