10 czerwca 2013

Dzień 161

Praktyki, ach, praktyki...

Siedzę w domu z myślą, że jutro dzień najgorszy z możliwych. Ale z drugiej strony, Artur ma urodziny, więc jakiś tam plus będzie.

Koncert w niedzielę, obowiązkowo będę. I ba! Będę znać teksty Toksycznych, bo czemu nie miałabym sobie pośpiewać z Bocianem.

Tak właściwie, to się zastanawiam, czy to wszystko ma sens...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz