7 stycznia 2013

Dzień 7

Do dupy taki poniedziałek. Przyjeżdżam na uniwerek, a tam brak angielskiego i 3,5 godzinna przerwa z chłopakami. Nigdy więcej.

Jestem zmęczona dzisiejszym dniem, nie mam motywacji, by uzupełnić kalendarz, czy nawet pofatygować się po wodę do kuchni. W chwili obecnej najważniejszą sprawą jest pójście spać, które odkładam co najmniej do 22, bo w końcu notatki same się nie ogarną. Obejrzałabym jakiś ciekawy film, polecicie coś?

Nakładają mi się egzaminy, tak że w ciągu dnia mam po 2-3, a do tego praktycznie dzień po dniu. Witaj sesjo. Karolina zamówiła już zaczepiasty długopis ze ściągą, przyda się na psychologię, ti, mikro, a może nawet na prawo. W czwartek go otrzymam.

Jeżeli mieliście kiedykolwiek wątpliwości, czy studiować matmę, zarządzanie lub podobny porąbany kierunek i nadal zastanawiacie się, czy na takie studia chcecie iść, to kategorycznie uprzedzam, nie jest wesoło. Byłoby, gdyby człowiek choć w małym stopniu ogarniał coś z tego wszystkiego. Ja nie ogarniam, więc nie polecam.

4 komentarze:

  1. spongie już nie expi.
    jakbyś potrzebowała korepetycji z psychologii to polecam się :P
    http://www.youtube.com/watch?v=plBUQvWdePI

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie expię, bo z Tobą się ostatnio nie da expić :) A co do korków z psycho, nie potrzebuję, prędzej ze staty albo mikro ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pff.. nie da, bo?:P
    Spokojnie, na wszystko znajduje czas^^
    Swoją drogą bez sensu napisane,żeby nie komentować na niekorzyść skoro musisz zaakceptować komenta:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że "muszę" go zaakcetptować, nie jest równoznaczne z tym, że go przeczytam :D Subiektywna ocena głównie się tutaj liczy :) A to, że ty znajdujesz czas na wszyyystkoo, to nie znaczy, że mnie się to udaje :)

      Usuń