Jak cicho i błogo jest w moim pokoju, gdy nie ma w nim mojej siostry!
Mówią, że do czterech razy sztuka i mam zamiar jutro (za tym nieszczęsnym czwartym razem) zaliczyć matmę. I oby to było ostatni raz.
Remont idzie w najlepsze, każdy zajmuje się czymś innym. Ja, jako starszy czajnikowy, mam obowiązek parzenia kawy, latania po schłodzone piwo, ewentualnie sprzątanie tego, co zostało nakurzone. Odpowiada mi taki stan rzeczy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz