Czuję wiosnę!
Zdałam matmę na 4, jestem przeszczęśliwa, zadowolona, usatysfakcjonowana, pełna energii do walki ze statą. To będzie dobry tydzień, taki, który przyniesie mi więcej pozytywów, niż negatywów. I nie zepsuje tego ani wejściówka z PNOPu, ani fakt, że od wykładu do wfu jest tyle godzin przerwy...
Słucham nowych kawałków Toxic Mushrooms i City Of Mirrors. Jakoś tak pozytywnie na mnie wpływają. Może dlatego, że znam ludzi osobiście? (przynajmniej z TM)? Jutro szykuje się mały rajd po Gdańsku, Kamil uprzejmie przechowa mnie do 17, więc zapowiada się miły dzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz