18 maja 2013

Dzień 138

Marcin, jesteś moim mistrzem, geniuszem i najzajebistszym edytorem dźwięku ma caaaaaaaaaaaaaałym świecie! Efekty są boskie, pominę te moje potknięcia, które zostały tak epicko utrwalone. Chyba będę ci winna piwo jak przyjedziesz.

Dzisiaj Władysławowo, pogoda zarąbista. Trzeba będzie wziąć aparat, bo kto wie, czy w drodze nie będzie widać kolejnych kite surferów, którzy tak wdzięcznie skaczą do zdjęć.

Dzisiaj zaczynam naukę na ustną poprawkę PNOPu. Wolę tak, niż pisać i zawalić po całej linii.

Plus, od dzisiaj będę częściej sięgać po jabłka. Ostatnio zaskakująco dobrze zaspokajają głód.

1 komentarz: